Tutenhamon i klątwa Tutenhamona


Tutenhamon urodził się w bardzo niestabilnych czasach, a mianowicie za panowania faraona Amenhotepa IV, który odrzucił starą wiarę za boga Egipcjan przyjmując Atona. Amenhotep przez wielu nazywany jest królem heretykiem, dlatego że Aton do tej pory był bóstwem drugorzędnym.

Tutenhamon urodził się najprawdopodobniej w Achetaton, które zostało stolicą państwa również za sprawą króla-heretyka. Ojcem Tutenhamona był Enchaton zaś matką drugorzędna żona faraona Kija. Faraona w czasach dzieciństwa zwano Tutanchatonem – imię to było bliższe Amenhotepowi i kojarzyło mu się z obraną wiarą, dokładnie z jednym z naczelnych obecnie bóstw.

Po śmierci Amenhotepa to Tutenhamon objął rządy w kraju ogarniętym coraz większym chaosem i chęcią zemsty ze strony chociażby kapłanów za znieważenie ich bóstw i ich samych. Zemsta byłaby oczywiście skierowana na poprzedniego władcę, ale skoro temu już się zmarło, to musiał wystarczyć nowy faraon, skądinąd ściśle związany z królem-heretykiem. Jednakże nowy faraon był zapowiedzią stabilizacji i unormowania sytuacji w kraju. Sam Tutenhamon obejmując tron liczył sobie zaledwie 9 może 10 lat. Jego żoną została Anchesenton, córka Enchatona (ojca samego faraona) i królowej Neretere. Koronacja Tutenhamona miała miejsce w 1333 r. p. n. e. Jednakże młodzieniec nie mógł długo cieszyć się władzą – zrządzenie losu sprawiło, że w zaledwie 10 lat po koronacji zmarł (1323 p. n. e.). Tutenhamon został pochowany w Dolinie Królów i gdyby nie upór i wytrwałość jednego z archeologów a mianowicie Howarda Cartera jego grób nigdy nie zostałby odkryty.

„Niechaj śmierć na rączych skrzydłach dosięgnie tego, kto naruszy wieczny spokój faraona”

 

Tak brzmi klątwa, która razem z mumią Tutenhamona została odkryta w jego grobowcu. W dość niedługim czasie po odkryciu grobowca umarł lord Carnarvon. Jego śmierć przypisywano oczywiście klątwie. Jednakże przyczyny śmierci odkrywcy są bardziej prozaiczne niż chcieliby wierzyć wszyscy, którzy wierzą w zjawiska nadprzyrodzone. Otóż, grobowce są szczelnie „zamknięte”, w tym niejscu rozmnażają się wszelkiego rodzaju zarazki i bakterie (przecież w środku jest nieboszczyk), które wchłonięte wraz z powietrzem do organizmu mogą „ożyć” i w skrajnych przypadkach doprowadzić do śmierci nieszczęśnika. A lorda ukąsił zarażony komar. Ponadto istnieje także teoria jakoby groby przed zamknięciem spryskiwano truciznami. Wiedzieli o tym od dawna rabusiowie, którzy przed wejściem do któregokolwiek grobowca najpierw w jednej ze ścian wiercili dziurę, aby nieco „wywietrzyć” miejsce wiecznego spoczynku. Co prawda w trakcie wykopalisk mających związek z grobowcem Tutenhamona umarło 6 osób, ale to tylko dlatego, że nie nosili masek chirurgicznych, które są niezbędne przy wykopaliskach.